Dziękuję Dominice, że przypomniała mi o blogu haha. ♡
~~
Zawsze był wyobcowany. Na przerwach chodził sam, do szkoły sam, ze szkoły sam, na mieście sam.
Ale on nie wychodzi na miasto.
Z domy wychodził tylko do szkoły i do NIEJ.
Rozpakował plecak, włożył te same zeszyty z powrotem, zapalił i usiadł w kącie.
Wyjął z szuflady zdjęcia Ophelie i jakiegoś chłopaka, który miał przyklejoną twarz Raphaela.
Wyciągnął kolejne zdjęcia.
Znów wklejona jego głowa.
I znowu.
I znowu.
I znowu.
Na każdym zdjęciu z nią, jego nie było.
Tylko jego twarz.
Dziwna twarz.
Spojrzenie miał ostrożne, pełne podejrzenia i agresji. Widać było, że jest przepełniony nienawiścią.
Psychopata.
Jakby chciał zaatakować.
Zaatakować bezbronną i kruchą Ophelię.
On ją kochał.
To była chora miłość o ile można ją nazwać miłością.
Co tak na prawdę łączyło Raphaela i tę drobną dziewczynę?
I gdzie on ją teraz odwiedza?
~~~~
Była mała przerwa ale już jestem.
Dziękuję za miłe opinie. ♡♡♡
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz