Jestem Nekro i mam 17 lat. Od chwili narodzin aż do teraz próbuję uszczęśliwić siebie i stać się perfekcyjną.
Jak byłam jeszcze malutka, dostałam porcelanową laleczkę. Była blada, chudziutka, miała rumieńce i lekko zmęczoną twarz.
Jeszcze wtedy gdy była nowa nie była zniszczona. Gdy ją otrzymałam, pewna osoba powiedziała mi, że wyglądam jak ona. Chodziłam szczęśliwa, że jestem tak śliczna jak ta laleczka.
Do czasu.
Regularnie od skończenia 8 roku życia ta sama osoba wytykała mi dlaczego nie jestem taka jak ta lalka. "Chociaż w małym pieprzonym stopniu."
To bolało.
W wieku 10 lat laleczka mi spadła i roztrzaskała jej się rączka na drobne kawałki.
Posklejałam mimo wielu trudności.
Zostały jednak "blizny".
12 lat.
Laleczce stłukła się głowa. Teraz posklejana wyglądała jakby była zmęczona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz