piątek, 14 marca 2014

Zagubiony #2

Znalazł się na miejscu. Przywitał się z nią, pomodlił się, położył kwiaty i siedział.
Zleciał mu tak czas do wieczora.
Wrócił do domu.
-Jak długo mam na Ciebie czekać?!
-Daj sobie spokój.- Burknął.
-Cholera jasna! Wychodzisz z domu o 7 rano a wracasz o dwudziestej dzień w dzień! Do szkoły na pewno do ósmej nie siedzisz! (...) Bla bla bla. Raphael już nie słuchał, myślami był gdzie indziej.
-Słyszysz co do Ciebie mówię?!-
-Nie.- Odpowiedział szorstko i stanowczo.
-Wynoś się.-
-Chciałabyś.- I uśmiechnął się szyderczo.
Z mamą nie ma dobrych relacji.
On z nikim nie ma dobrych relacji.
Jest pieprzonym odludkiem. Jak to na niego mówią.
A Raphael wcale nie jest złym chłopakiem.
Jest po prostu zagubiony i nikt go nie rozumie.
On też chce ciepła i zrozumienia.
A nie otrzyma go nigdy.
Nigdy.
______
Przepraszam za opóźnienie ale miałam zawalony dzień. Jutro do południa kolejna część.
Ściskam i dobranocki. Jestem padnięta po bieganiu. ☹
~Rosalie, xx ♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz